piątek, 26 listopada 2010
Przemyslenia o korepetycjach
Są dni, gdy się zastanawiam, czy nie dobrze byłoby wrócić do szkoły? Oczywiście nie mam na myśli powrotu do lat młodzieńczych i szkoły na przykład średniej. To było, minęło i już na pewno nie wróci. Raczej myślę o tym, żeby zapisać się na jakieś zajęcia, kurs, może szkołę policealna. Fajnie byłoby przypomnieć sobie jak to jest w szkole. Usiąść w ławce, słuchać wykładów, uczestniczyć w sprawdzianach i pracach kontrolnych. Fajnie byłoby czasami przypomnieć sobie, co to są gotowce. W końcu to domena uczniów. Tak było, jest i będzie. Ściąga towarzyszyła mi w szkole podstawowej, więc czemu nie mogłaby teraz? Byłoby ciekawie. Stary chłop kryjący się z przygotowaną karteczką. Oczywiście to jest żart. Szkole traktowałbym poważnie. Jeśli trzeba udałbym się nawet na pisanie gotowców. Kiedyś, co prawda nie potrzebowałem tego typu rzeczy, ale minęło trochę lat, pamięć już nie ta wiec może i korepetycje byłyby niezbędne. Pozostaje tylko jedno pytanie. Jaki kierunek wybrać? Bardzo mnie interesuje informatyka, więc chyba pójdę w tą stronę. Trochę na ten temat wiem, więc szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jaką szkole wybrać, żeby się w niej nie nudzić, ale może jakąś mi się uda? Na razie jednak koncentruje się na tym, żeby zebrać wystarczającą ilość gotówki. Pracuje, więc na życie mam, ale nauka to naprawdę duże koszty i mówiąc to nie mam na myśli wyłącznie czynszu za naukę, który trzeba opłacać, co pół roku. W końcu nauka kosztuje i poza tym, a raz już zrezygnowałem ze szkoły z powodów finansowych. Nie chce tego robić ponownie.
Etykiety:
korepetycje,
pisanie gotowców,
praca domowa,
zadania domowe
Subskrybuj:
Posty (Atom)