środa, 8 grudnia 2010

Nauczyciel na etacie

Praca na etacie.

Czy można wierzyć w to, że zawsze i wszędzie będziemy mogli znaleźć pracę na etacie? Nie sądzę, świat się zmienia, system zatrudniania również. Kiedyś normalnym była praca w jednym zakładzie od osiemnastego roku życia do emerytury, teraz to praktycznie nie jest realne. Królują prace chwilowe, korepetycje, gotowce czasem praca na czarno. Może nie jest to zły trend, gdyby nie jeden szczegół. Kiedyś, za ileś lat czeka nas emerytura. Jaka ona będzie, jeśli nasza droga zawodowa oparta była na czymś takim jak zlecenia prac? Wcale nie jestem przekonany, czy w takiej sytuacji otrzymamy jakąkolwiek emeryturę. W końcu zlecenia nie zapewniają składek emerytalnych a jeśli już tak się dzieje to są one w minimalnej wysokości. Oczywiście, ktoś, kto zajmuje się informatyką czasem mówi się podejmować takich zleceń. W końcu nie ma lepszej fuchy jak na przykład grafik freelancer. Ale to są rzeczy na chwile, a przynajmniej powinny być. Niestety są na stałe. Jednak nie ma sytuacji bez wyjścia. Sam jestem freelncerem, więc myślę o przyszłości. Na emeryturę nie liczę, liczę na siebie. Planuje start poważnej firmy, normalne dochody i odkładanie pieniędzy na później. Tylko taki sposób działania umożliwia spokojna starość oparta na dobrej sytuacji finansowej. Sytuacje emerytów znam, nawet tych, którzy dobrze zarabiali. Nie mogę się nadziwić, że państwo pozwala na to, żeby ludzie starsi żyli w takiej nędzy. Ja nie chcę tego doczekać, dlatego myślę już teraz, którą droga pójść, żeby zminimalizować ryzyko takiego życia w czasie starości.